Żelazna Kate

Brytyjczycy oszaleli po raz drugi. Royal baby #2 już na świecie!

Bukmacherzy jak zwykle próbują zrobić interes życia i obstawiają płeć i imię nowego członka królewskiej rodziny. Mieszkańcy wysp zwariowali, koczują tygodniami pod szpitalem, wykupują kubki ze zdjęciem szczerzących się Williama i Kate, a co odważniejsi biegną do sypialni, bo baby boom ogarnął Wielką Brytanię.

W Polsce też przeżywamy tę podniosłą chwilę, ale nie aż tak mocno. Właściwie to tylko niektórzy jarają się tym wspaniałym wydarzeniem i cieszą się szczęściem świeżo upieczonych rodziców. Oczywiście wśród grupy osób przeżywających poród księżnej Kate, musiały się znaleźć koniecznie osoby plujące jadem, które -nie wiedzieć czemu-myślą, że ich zdanie jest cokolwiek warte i ktokolwiek chce je poznać.

 

#1

O matko jakie szpilki – kilka godzin po porodzie. Ona jest niesamowicie silną kobietą!

jak w domu nic nie robi, nie pracuje, służba wszystko za nią robi, to jaka ma być–zmeczona, nie sądze

kto bogatemu zabroni?

racja

 

#2

No I po co to? kobiety nie wygladaja tak po porodzie a wiekszosc z nich nie moze sie ruszyc z lozka. Ta po 6 godzinach wskoczyla w szpilki z pelnym makijazem na rozkaz krolowej, „bo tak trzeba”. Co to za przekaz??

 

#3

przesadziła jako matka juz od razu po porodzie wystawia dziecko a co to jest wg maskotka czy co , po za tym sama ledwo wyglada ;/ brak odpowiedzialnosci za siebie i dziecko ….

 

#4

Trzeba nie mieć mózgu żeby parogodzinne dziecko wywlec na dwór i sama po porodzie uczesać umalować i lansować się pod szpitalem kretyni

 

Ok, starczy, bo już nie mam siły czytać tych idiotycznych komentarzy. Cały świat oszalał i wpadł w euforię, a co robią nasi kochani rodacy?

Zawiść level ekspert – stać ich! No i co, że ich stać. Idź do roboty, to urodzisz prywatnie i ciebie też będzie stać.
Jakim prawem się uczesała i umalowała? Po pierwsze, ma od tego ludzi, bo ją stać (patrz wyżej), zresztą czemu miała tego nie robić? Jej obowiązki, jako księżnej, to również „prezentowanie” następcy tronu i to zrobiła. Nie lansuje się, nie ma parcia na szkło, tak musiała i tyle. No ale rozumiem, makijaż to zbrodnia. Powinna wyjść rozczochrana, nieumalowana, nieumyta i najlepiej z zaschniętą na nodze krwią, żeby być bardziej wiarygodną i bliższą swoim poddanym.

 

A teraz, mój hicior! Polak potrafi i wszędzie wywęszy spisek.

 

Wy naprawdę wierzycie w to, że ona dzisiaj urodziła?

 

Nie….urodziła dwa tygodnie temu i zdążyła schudnąć do zdjęcia, żeby ładnie na nim wyjść. I co z tego, że wczoraj z ciążowym brzuchem jechała do szpitala? To na pewno spisek i tylko udawała, żeby ciebie oszukać.

To nie jest żadna filozofia, żeby być na nogach kilka godzin po porodzie. To wszystko zależy od tego, jak przebiegała akcja porodowa i w jakiej kondycji fizycznej jest mama. Po pierwszym porodzie, nie byłam w stanie iść sama do toalety przez pierwsze 5 dni. Poród był fatalny, a mój stan psychiczny wcale nie pomagał mi się ogarnąć. Drugi poród był rewelacyjny i szybki, 3 godziny po porodzie czułam już tylko lekkie zawroty głowy, a po 18 godzinach byłam już w domu i nie wcale nie wyglądałam, jakbym dopiero co rodziła. Podejrzewam, że księżna miała poród taki jak chciała i zapewne był rewelacyjny, więc dlaczego miałaby nie uśmiechać się z dzieckiem na reku, kilka godzin po rozwiązaniu?
Uwierz mi, nikt nie chce cię oszukać. To tylko narodziny Royal baby.
Take it easy.

 

źródło zdjęcia