Wyprawka – część II, czyli moja torba do szpitala.

Co znajduje się w mojej torbie do szpitala i dlaczego jest tego tak mało?

Mini poradnik wyprawkowy zaczynam od końca, czyli od szpitalnej torby. Spakowanie jej jest z jednej strony czymś ekscytującym dla każdej przyszłej mamy, z drugiej jednak jest to nie lada wyzwanie, bo tak naprawdę cholera wie co ze sobą wziąć. Każdy szpital pisze na swojej stronie co innego, na forach i grupach mamy mają swoje typy i często nie są one takie same, a co najgorsze po przeczytaniu tych wszystkich informacji człowiek dochodzi do wniosku, że zamiast torby musi kupić ze dwie walizy i tam władować milion teoretycznie potrzebnych rzeczy.

Jako doświadczone wieloródka (tak, kobieta po drugim porodzie już się tak nazywa), która ma za sobą poród w szpitalu i spędzenie tam 4 dni oraz poród w Domu Narodzin i wyjście do domu po 12 godzinach, mam dla ciebie gotową listę rzeczy do zabrania ze sobą na poród. To są listy, które zrobiłam dla siebie dość niedawno. Przed poprzednimi porodami byłam trochę jak dziecko we mgle i przy szykowaniu się do porodu bazowałam na milionach list znalezionych w sieci, przez co do ostatniej chwili nie byłam pewna czy dobrze się spakowałam. Teraz postanowiłam bardziej się zorganizować i wypisać sobie wszystko w punktach.

 

torbadoszpitala-cz-1

 

torbadoszpitala-cz-2

WSKAZÓWKI

1. Powyższe listy to wstawione zdjęcia, więc z łatwością możesz kliknąć na nich prawym przyciskiem myszki i zapisać na komputerze lub wydrukować.

2. Tantum Rosa jest świetny do przemywania krocza po porodzie i można go wlać do butelki z dzióbkiem i łatwo się przemywać podczas pobytu w szpitalu.

3. Zalecana pielęgnacja krocza po porodzie, którą poleciła mi położna to trzy kroki: a) przemycie tych okolic roztworem Tantum Rosa z wodą, b) osuszenie ręcznikiem papierowym, c) psiknięcie kilka razy Octaniseptem. I powiem ci, że to się sprawdza idealnie.

4. Do jedzenia zapakuj żelki, chrupki, herbatniki. Przydadzą ci się do przekąszenia, kiedy poród będzie się wydłużał, a w szpitalu na pewno nie dadzą ci zjeść nic konkretniejszego.

5. Ubranie do wyjścia weź takie, w jakim chodziłaś w ciąży. Brzuch się od razu nie wchłonie i na bank nie wejdziesz od razu w spodnie sprzed ciąży.

6. Zanim zaczniesz pakować torbę, sprawdź na stronie szpitala, w którym chcesz rodzić, czy wrzucili swoją listę i jakie są ich zalecenia.

 

I na pewno nie bierz za dużo. Większość rzeczy może ci ktoś dowieźć, a na sali poporodowej nie ma zbyt wiele miejsca na trzymanie dziesięciu toreb. Zresztą ciężko jest się potem ogarnąć w milionie zabranych rzeczy. Minimalizm jest tu naprawdę wskazany. Mam nadzieję, że przyda ci się ta lista, żeby odnaleźć się w tym wyprawkowym szaleństwie.

  • Mam pewne obawy co do octeniseptu, ma jakąś rakotwórczą substancję. Body i śpiochy u nas by nie przeszły, pajac jest zdecydowanie wygodniejszym rozwiązaniem, no i lepszym dla temperatury dziecka. Do linomagu dodałabym olej kokosowy i heja do porodu! :-).

    • Aga

      O oleju kokosowym nie słyszałam szczerze mówiąc 😉