Top 10 najdziwniejszych tradycji ślubnych

Nie lubię typowych tradycji ślubnych. Błogosławieństwo rodziców, oczepiny, zabawy weselne, zdejmowanie podwiązki zębami, a do tego kilku pijanych Januszy z rodziny i mamy typowe wesele.
Ale okazuje się, że w Polsce wcale nie jest tak źle. Są miejsca na świecie, w których te tradycje ślubne są tak popaprane, że chyba bałabym się wychodzić za mąż. W Polsce, ludzie też prześcigają się w coraz to durniejszych pomysłach na zaskoczenie swoich gości, ale to wynika z ich koncepcji na ten dzień. Nasza polska tradycja błogosławieństwa rodziców czy słynnych oczepin jest niczym, w porównaniu z tym co wam teraz pokażę. Zapraszam na ranking najdziwniejszych tradycji ślubnych ever!

 

#10  25 szczurzych ogonów się należy

Tak, tak, dobrze widzicie. Na wyspie Jawa, przed zawarciem związku małżeńskiego trzeba uiścić opłatę, jak wszędzie. Tyle, że opłata wynosi 25 szczurzych ogonów. Bardziej niż to, skąd je biorą ciekawi mnie tylko to, po co im w urzędzie te ogony?

 

#9  3 dni i 3 noce bez seksu

Noc poślubna to magiczny moment, nawet jeśli nie czekaliście z seksem do ślubu. Zazwyczaj, po powrocie z wesela nowożeńcy, nie mogąc się doczekać tego pierwszego poślubnego zbliżenia, pod wpływem romantycznego uniesienia i żądzy padają na łóżko w tym w czym stoją, a potem bardzo długo i namiętnie chrapią obok siebie. Mało kto, ma siłę na cokolwiek innego poza spaniem, po całej nocy weselnych tańców. Kolejna noc, to co innego. No, chyba że mieszkasz w Albanii. Tam panna młoda musi opierać się mężowi 3 dni i 3 noce, żeby odpędzić złe duchy.

 

#8  3 dni bez toalety?!

Kolejne 3 dni postu, tyle, że tym razem przed ślubem i to od… toalety. W Malezji para młoda dokładnie tyle, nie może korzystać z toalety, bo to przynosi pecha.

 

#7  A teraz wybijemy ci zęby i będziecie żyli długo i szczęśliwie

U niektórych plemion w Etiopii, tradycją jest usunięcie pannie młodej wszystkich dolnych zębów, przebicie wargi i wstawienie glinianego dysku (sic!). Dysk ten wymienia się co jakiś czas na większy, bo im większy dysk tym wyższy ślubny posag.

 

AGNIESZKA I MAREK PLENER 068

#6  Wątroba prawdę ci powie

A Azjaci jak zawsze posrani, co zobaczycie też w kolejnym punkcie. Ale wróćmy do wątroby….w Chinach przyszli państwo młodzi ustalają datę ślubu, następnie, wspólnie zabijają kurczaka i sprawdzają jego wątrobę. Jeśli organ był zdrowy to data ślubu jest dobra, oczywiste nie?

 

#5  Okład na pięty z suszonej ryby

To najlepszy przepis na problemy z potencją! W Korei, tuz po weselu, przyjaciele pana młodego wiążą mu stopy, zdejmują skarpetki i uderzają w nie suszoną rybą.Taki zabieg uchroni mężczyznę od porażki w noc poślubną.

 

#4  W Kenii też błogosławią młodych

Kojarzycie polskie błogosławieństwo rodziców? Jeśli nie, to tak w skróci, rodzice coś tam mówią, każą całować krzyż, przytulają i po ptakach. Za to w Kenii, błogosławieństwo przedślubne jest bardziej urozmaicone. Ojciec panny młodej, zanim opuści ona wioskę ze swoim mężem, pluje jej na głowę i piersi. I to jest właśnie jeden ze zwyczajów, dla którego zrezygnowałabym raczej z zamążpójścia.

 

#3  Noc poślubna w trójkącie?

W Kolumbii, w mieście Cali noc poślubna odbywa się przy udziale trzech osób. Są państwo młodzi i matka panny młodej! Od razu sprostuję wasze myśli, teściowa ni bierze czynnego udziału, jedynie obserwuje wszystko z boku. Myślicie, że robi to dla fun’u? O nie! To ciężka praca, bo teściowa baczni obserwuje kochanków, żeby się upewnić, że doszło do konsumpcji małżeństwa.

 AGNIESZKA I MAREK PLENER 056

 

 #2  Szanowne Panie, podano do stołu!

Na pewnej pięknej wyspie, Bali, w weselu uczestniczą jedynie panie. Mężczyźni w tym czasie mają czas na odpoczynek, gdyż namęczyli się szykując ucztę. Za późno się o tym dowiedziałam, PM może powtórka z wesela, tym razem na Bali?

 

#1  Poczuj się kobietą

A to mój hicior! W każdym kraju powinna obowiązywać taka tradycja. Otóż w Kenii pan młody nosi ubrania swojej żony aż miesiąc po ślubie! Ten zabieg ma mu uświadomić jak ciężko jest być kobietą. Chociaż same ciuchy to mało. Powinni na miesiąc zamienić się rolami, wtedy nie byłoby „co Ty robiłaś cały dzień? Przecież siedzisz w domu!”

  • Padłam jak czytałam te tradycje. Wolę pijanych Januszy na weselu niż 3 dni bez klopa 😉

    post rewelacyjny