NPG #1

Samo-składający się wózek, inteligentny smoczek i ubranko, które zastąpi nam monitor oddechu. To tylko niewielka część gadżetów dla dzieci, które możesz mieć.

O gadżetach miał powstać na razie jeden wpis, ale znalazłam ich tyle, że nie dałabym rady ich wszystkich tu zmieścić. Dlatego ten wpis jest pierwszy z całego cyklu Niedzielnego Przeglądu Gadżetów, który będzie się co jakiś czas pojawiał. Dzisiaj pokaże wam nowoczesne rozwiązania dla rodziców. Zobaczycie 5 najciekawszych innowacji, które mają ułatwiać rodzicom zajmowanie się ich dziećmi.

 

kolaż

1.   PACIF-I

Inteligentny smoczek z wbudowanym termometrem mierzy temperaturę dziecka i wysyła dane do aplikacji na smartfonie. Niby nic odkrywczego, ale smoczek posiada dodatkowo dwie super funkcje. Po pierwsze, ma wbudowany czujnik zbliżeniowy, to znaczy, że powiadamia nas jeśli dziecko opuściło ‚bezpieczną strefę’ ustawioną przez nas, np. swój pokój. Druga funkcja, jak dla mnie bomba, to możliwość znalezienia smoczka. Klikamy przycisk na telefonie, znajdujemy smoczek i tym samym unikamy histerii. Zastanawia mnie tylko co z wyparzaniem smoczka, skoro w środku jest termometr? Na to nie znalazłam nigdzie odpowiedzi.

 

2.  HUGGIES NAPPY NOTIFIER

Firma Huggies wypuściła na rynek pieluszki z czujnikiem wilgoci, który wysyła nam powiadomienie na telefon. A działa to tak, że mamy zwykłego pampersa z kieszonką na zewnątrz do której wkładamy czujnik. Kiedy dziecko zmoczy pampersa, my dostajemy powiadomienie na telefon. I oto cała filozofia. Jeśli macie problem z zajrzeniem do pampersa, albo nie chce wam się wstać do dziecka, to jest to świetne rozwiązanie dla was!

 

3. WÓZEK 4MOMS ORIGAMI

To jedyny wózek tej firmy, ale za to jaki. Wystarczy jedno naciśnięcie guzika i problem zw złożeniem wózka mamy z głowy, gdyż robi to on sam. Nie potrzebny nam do tego prąd ani baterie, bo cały mechanizm ładuje się podczas spaceru. Dodatkowo, oprócz bajerów takich jak światła do jazdy dziennej czy możliwość ładowania telefonu, 4moms origami posiada ekran, który pokazuje nam temperaturę, długość spaceru i monitoruje bezpieczeństwo dziecka – cokolwiek to oznacza.

 

4. BABY GIGL

Butelka Baby Gigl ma za zadanie nie dopuszczać do popełniania przez rodziców błędów przy karmieniu. Dzięki niej dziecko ma nie mieć kolek, nie połykać powietrza, a rodzic utrzymywać ją pod prawidłowym kątem i nie zostawiać żadnych grudek w mleku. Oczywiście wszystkie informacje dotyczące karmienia dziecka mają być przesyłane do aplikacji i tam porównywane. Nic więcej nie wiadomo, bo to prototyp, a prace nad nią nadal trwają. Może powinni pomyśleć nad czymś bardziej innowacyjnym, bo 80 funtów za pilnowanie grudek to chyba przesada.

 

5. MIMO BABY MONITOR

I na koniec mój hit – ubranko z sensorami. Milion razy miałam tak, że byłam zmęczona i marzyłam o tym, żeby moje dziecko W KOŃCU poszło spać. I kiedy to się udawało, ja zamiast pójść spać i odpocząć zasuwałam do łóżeczka i z powrotem, żeby sprawdzić czy wszystko w porządku. Albo lepiej, dziecko śpi 2 godziny w ciągu dnia, więc biegnę sprawdzić czy żyje…no i żyje, właśnie się obudziło przeze mnie. I właśnie to ubranko jest lekarstwem na nadwrażliwość matek. Do ubranka mocujemy czujnik i dostajemy na telefon pełną analizę oddechu, temperatury ciała, ułożenia i aktywności dziecka. A jeśli cokolwiek odbiega od normy, to nasz telefon od razu wysyła nam powiadomienie.