Jak skutecznie szukać pracy?

Nie możesz znaleźć pracy? Szukasz, wysyłasz odpowiedź na oferty, no ale jest ciężko, mamy kryzys, trudno o pracę, a ofert jest niewiele. Serio? A może po prostu nie potrafisz być skuteczny?

 

Ostatnio „siedzę” w temacie poszukiwania pracy, bo stanęłam przed decyzją o ewentualnym powrocie do pracy lub znalezieniu nowej. Przejrzałam kilka ofert w sieci, zaktualizowałam CV i wysłałam maile do potencjalnych pracodawców. W sumie wysłałam ich 3 i zostałam zaproszona na 3 rozmowy. Dziwne, co? Zwłaszcza, że branża w której pracy poszukuję, jest mocno przesycona ilością specjalistów. I to zainspirowało mnie o napisania tego wpisu. Na podstawie moich obserwacji, ale też doświadczenia zawodowego, pokaże wam dzisiaj co robicie źle i co możecie zmienić, żeby pracodawcy zaczęli do was oddzwaniać.

 

poszukiwanie pracy

 

„NIE MA PRACY!”, mam wrażenie, że ludzie powtarzają to zdanie jak mantrę, nie znając sytuacji. Ktoś kiedyś krzyknął, że pracy nie ma i do tej pory wielu ludzi się tego trzyma. Z tym, że ja ciągle słyszę od znajomych pracodawców, że nie mają pracowników. Nie mogą znaleźć dobrych pracowników, na telefony co druga osoba nie odpowiada, na spotkania nie przychodzi prawie nikt. Skąd się to bierze, skoro tyle osób siedzi w domu i bezskutecznie usiłuje się zatrudnić gdziekolwiek?

Niektóre CV pozostawiają wiele do życzenia, a adres mailowy super_sexi_lila@buziaczek.pl wcale nie zachęca do kontaktu. I nawet, jeśli pracodawca się przełamie, jest zdesperowany i zadzwoni do takiej delikwentki, to już po chwili żałuję swojej decyzji, kiedy w słuchawce słyszy przedziwną opowieść w rytmie disco o uwielbieniu dla dziewczyny, która tu jest i tańczy dla mnie. I z każdą kolejną sekundą kombinuje jakby tu się wymigać od rozmowy.

 

Niestety, często się to nie udaje i już po kilku dniach przekładania spotkania, nasza sexi Lila wpada do biura przyodziana jakby wpadła do nas przy okazji, po drodze na plażę. Gorzej, jeśli trafimy na chłodny dzień, wtedy naszym oczom ukazuje się dziewczyna Eskimoska, w sexi dresie i obowiązkowo przyodziana w przydeptane Emu. Zrezygnowany pracodawca ma nadzieję, że dziewczyna ma chociaż jakieś kwalifikacje, albo poukładane w głowie. No i wtedy się zaczyna, cały ciąg informacji pod tytułem: jestem po maturze, nie mam doświadczenia, no ale chyba pan zwariował, że za 2 tysiące będę pracować, to zdecydowanie za mało!

Z takim podejściem lepiej zostań w domu. To nie ma sensu i szkoda czasu, nie tylko twojego, bo pewnie i tak się nudzisz, ale pracodawcy, którego gonią terminy. Ale jeśli naprawdę szukasz pracy, to na Boga zadbaj o swój wizerunek!

LUDZKI ADRES E-MAIL

Jeśli twój adres mailowy jest choć trochę podobny do super_sexi_lila@buziczek.pl to załóż nowy. Najlepiej, żeby składał się z twojego imienia i nazwiska. I żadnych buziaczków, serduszek i jednorożców!

GRANIE NA CZEKANIE

Kto to ustawia? Jeśli ukończyłeś już gimnazjum to wyłącz to dziadostwo. Nie, nie, Stinga też wyłączamy – ja wiem, że to nie disco-polo, ale na czas szukania pracy po prostu wyłącz.

 

cv

 

ZADBAJ O SWOJE CV

Jasne, łatwo jest ściągnąć gotowy szablon i pozamieniać w nim dane. Ale czy o to naprawdę ci chodzi? Chcesz, żeby twoje CV wyglądało jak każde inne? Może warto się czymś wyróżnić? I nie chodzi mi o różowe tło ani zdjęcie w bikini z ubiegłorocznych wakacji.

Rzadko się o tym mówi, a dla mnie to jest bardzo istotne – mowa o ciągłości kariery. Często zdarzają się aplikacje, w których jest luka, czyli ktoś pracował dwa lata, potem rok nic i znowu pojawia się wzmianka o pracy. No ok, ale co przez ten rok? Macierzyński? Bezrobocie? Wakacje? Dużym plusem jest zachowanie tej ciągłości w CV, dzięki temu pracodawca ma jasny i konkretny obraz rozwoju naszej kariery.

Oczywiście w pisaniu CV najważniejsze jest to, co jeszcze wielu ludzi uważa za zbyteczne – prawda. Nie macie pojęcia ilu ludzi kłamie pisząc CV. Myślisz, że jesteś fajny, bo napisałeś, że znasz chiński na poziomie podstawowym? Chciałabym zobaczyć twoją minę, jeśli forma ma tłumacza języka chińskiego i zada ci on kilka pytań. Oczywiście po chińsku. Powodzenia.

LIST MOTYWACYJNY

Po co pisać list, skoro jest CV? Szczerze mówiąc nie wiem. Nigdy nie rozumiałam jego sensu, ale czasem go wymagają. Podobno masz napisać, że bardzo chcesz pracować akurat u tego pracodawcy i dlaczego. Listu motywacyjnego na pewno nie możesz ściągnąć z internetu. Nawet nie patrz na wzory. To ma być krótki tekst od ciebie. Napisz szczerze, jakie są twoje zalety i dlaczego akurat ty będziesz odpowiednią osobą na odpowiednim miejscu w firmie do której aplikujesz. I proszę, nie kopiuj z neta.

 

rozmowa kwalifikacyjna

 

ROZMOWA KWALIFIKACYJNA TO 80% SUKCESU

To co schrzaniłeś w CV, możesz naprawić na rozmowie, jeśli cię na nią zaproszą.

Przede wszystkim umów się na taki termin, który ci pasuje. Zawsze mnie to zadziwiało, że ktoś potrafi umówić się na rozmowę, a potem nie przyjść, a czasem nawet nie zadzwonić, że go nie będzie. Nie ogarniam, to chce pracować czy nie? Po co właściwie się zgłaszał? Takie olewanie jest irytujące, więc jeśli masz nie przyjść na rozmowę, bo nie możesz albo masz już pracę gdzie indziej, to zwyczajnie zadzwoń. Pamiętaj, że ludzie z branży HR często zmieniają pracę i możesz trafić na nich za jakiś czas w innej firmie. A chyba nie chcesz być odrzucony tylko dlatego, że kiedyś nie zadzwoniłeś?

Mam nadzieję, że nie muszę nic pisać na temat ubioru? Ubierz się odpowiednio, a letnie sukienki i krótkie spodenki zostaw na plażę. Odpowiednio oznacza, do korpo zakładamy garnitur, białą bluzkę i spódnicę, a do pracy w barze ubieramy się bardziej na luzie.

BEZ ZNAJOMOŚCI MNIE NIE PRZYJMĄ

Nie wiem ile pokoleń musi jeszcze minąć, żeby ludzie zrozumieli, że czasy dostawania pracy wyłącznie po znajomości już dawno minęły. Jasne, każdy woli zatrudnić zaufanego i polecanego pracownika, niż kogoś z ulicy. Jednak, coraz więcej osób przekonuje się, że z rodziną i znajomymi lepiej nie robić biznesów i szukają ludzi ze sobą niepowiązanych. Dlatego przestań siedzieć na tyłku w domu i powtarzać, że nie masz szans na lepszą pracę.

ZEJDŹ NA ZIEMIĘ

Jasne, ceń się i za wszelką cenę dąż do zdobycia wymarzonej pracy. Nawet jeśli w tej chwili firma, w której bardzo chciałbyś pracować, nie szuka nikogo, dzwoń do nich i pytaj. To naprawdę działa.

Gorzej, jeśli należysz do grupy ludzi „nic-nie-umiem-ale-masz-mi-dać-dwa-tysie”. Nie wiem z czego to wynika, ale obecnie na rynku pracy prężnie funkcjonuje, dość pokaźna grupa młodych pracowników, którzy nic nie muszą dać, a wszystko muszą dostać. W większość są po maturze, mają zerowe doświadczenie, a kiedy chcesz ich zatrudnić za 1500zł to się oburzają. Nic dziwnego, rodzice dawali im większe kieszonkowe w liceum. A ty szefuniu, płać trzy tysiące, bo dokładnie tyle się należy za 40 godzin tygodniowo siedzenia w biurze żółtodzioba, którego musisz jeszcze wszystkiego nauczyć .