Buty na lato dla dwulatki

Kupowanie butów to nasz odwieczny problem!

Powodów jest kilka. Przede wszystkim ja kocham buty i kiedyś mogłam ich mieć mnóstwo, zresztą do tej pory mam o kilka par za dużo i nie mam kiedy ich nosić. Kiedy Ola zaczęła stawiać pierwsze kroki, moja mania posiadania butów przerodziła się w manię kupowania prześlicznych, małych bucików. Efekt, jak się domyślacie, jest jeszcze gorszy niż w moim przypadku, bo mała noga bardzo szybko wyrasta z butów. W związku z tym, musiałam pohamować swoją miłość do prześlicznego, dziecięcego obuwia i pomyśleć racjonalnie. Oczywiście nie oznacza to, że teraz kupowaniem butów zajmuje się PM, żeby mnie nie kusiło, ale musiałam zdecydować ile par butów moje dziecko NAPRAWDĘ potrzebuje w jednym sezonie. Po długich negocjacjach z mężem okazało się, że 3-4 pary to niezbędne minimum. No właśnie, MINIMUM 😉

Jakich butów potrzebuje dwulatka w sezonie letnim? Przede wszystkim butów sportowych na co dzień. U nas świetnie sprawdzają się sneakersy. Najczęściej wybieram vansy lub conversy, bo są trwałe i wyglądają super, nawet po zakopaniu w piaskownicy, a co więcej nie mamy problemu z założeniem ich na wysoką w podbiciu stopę mojego dziecka.

Następne do kompletu są buty do sukienki, a tu już liczy się głównie ich urok. W zeszłym roku Ola była trochę za mała na baleriny i inne pantofelki, za to w tym roku odbijemy to sobie! Potrzebujemy też sandałów, a te muszą być przede wszystkim wygodne. Niestety, wiele modeli jest niewygodnych i obcierają nogę, dlatego sandały wybieramy zawsze najdłużej i nawet jeśli już jakieś kupimy, pilnuję paragonu, żeby je zwrócić jeśli zobaczę, że zaczynają zostawiać po sobie jakiekolwiek ślady na stopie.

Na naszej liście nie może zabraknąć crocsów. Mi się średnio podobają i raczej sama bym ich nie nosiła, ze względu na ich kształt, ale dla dzieci są świetne. Zeszłoroczne wakacje Olka przebiegała w crocsach i nie miała żadnego obtarcia, odgniecenia, odparzenia czy innego dziwactwa, które zdaniem oświeconych mam na forach, te buty tworzą. Noga w nich oddycha i nie poci się, więc są idealne na wakacje, na plażę, albo po prostu na plac zabaw.

My już mamy swoje typy na ten sezon, ale niestety najtrudniejsze jeszcze przed nami… musimy wybrać tylko 3-4 z nich!

 

 

buty na lato 01

1. Baleriny Mel by melissa

2. Espadryle Zara

3. Baleriny Mel by melissa by Lagerfeld

4. Slip-ony NATIVE kids

5. Trampki Chiepie

 

buty na lato 02

6. Slip-ony  polka dots Vans

7. Sandałki Zara

8. Trampki Zara

9. Crocsy Crocs

10. Sneakersy Converse

 

A jakie są wasze typy?

 

  • justyś

    z racji braku fascynacji mojego dziecka na temat sukienek, spódniczek itp. nosimy się na sportowo i na każdy sezon mamy :
    – dwie pary adidasów – dosłownie – adidas ma fajną dla nas rozmiarówkę, mamy jedne skórzane, a drugie siatkowe na upały
    – sandały nike sunray protect – idealne, piankowe, nic nie ciśnie, nie obciera, nie uwiera, palce zabudowane co jest bezpieczne dla paluszków…
    – tenisówki, chociaż jedne, na ten rok mamy conversy, ale przeważnie mamy zwyklaki z ccc
    – i ostatnie to tenisówki-kapcie z przedszkola do dodarcia na działce, lub kupujemy nowe, bo czasem tak na elegancko, a te „przedszkolne” to prawie jak baleriny…
    a jak to lato, upał to na działce na bosaka… a i przez całe piaskowe podwórko zdarzało się, że bez butów na działkę uciekała…
    tak jest u nas już od kilku sezonów (na jesień będzie miała 5 lat)

    • Aga

      O właśnie. Nie wiedziałam jaką rozmiarówkę ma adidas, a z tym mamy mega problem, bo różnice między rozmiarami są spore i często rezygnujemy z butów, bo są za małe, a rozmiar większe sporo za duże.

  • KINGA

    Jak dla Mnie dwa obowiązkowe must have sezonu wiosna-lato to baleriny Mel by melissa piękne i wygodne 🙂 i absolutnie Crocsy nawet ostatnio ortopeda Nam polecał że są idealne dla dziecięcych stópek <3 a z własnego doświadczenia polecamy to co kochamy butki Mrugała,od sandałków po trzewiki hit hit i jeszcze raz hit ! nie dość że piękne modele i kolory to córeczka nie chce ich zdejmować ze stóp 😀 oszalałyśmy obydwie na ich punkcie <3 <3 <3

    • Aga

      Nie znałam butów Mrugały, ale teraz przejrzałam ich stronę i chyba się skusimy na jedne trzewiki 🙂