A czy Ty podcinasz swojemu dziecku skrzydła?

Wszyscy doskonale wiemy, że wobec dzieci nie wolno stosować przemocy fizycznej oraz klapsów, szarpania lub popychania (tak, niektórzy to rozdzielają). Ale czy wiesz o tym, że są zachowania, na pozór głupie i nieznaczące, które krzywdzą twoje dziecko?

 

Twoje dziecko po raz kolejny poplamiło piękną bluzkę, która kosztowała tyle kasy. Jak reagujesz?

Jesteś spóźniona do pracy, a twoje dziecko po raz kolejny nie potrafi zawiązać butów, ale upiera się, że musi zrobić to samo. Jak reagujesz?

Prosisz swoje dziecko dziesięć razy, żeby nie brało do ręki szklanki, bo ją potłucze. Ono nie słucha, a szklanka ląduje na ziemi, roztrzaskując się na kawałki, a sok pomarańczowy rozlewa się na dopiero co umytą podłogę. Jesteś jeszcze spokojna?

No błagam, kto by się nie wkurzył? Komu nigdy się nie zdarzyło unieść wobec dziecka tak, że potem było nam nawet trochę głupio. Proszę cię, kto by miał taką cierpliwość i powtarzał, powtarzał i jeszcze raz powtarzał, w kółko i od nowa to samo. Do znudzenia. A ono i tak swoje.

 

Ale czy myślałaś kiedyś nad tym, jak to wszystko wygląda z jego perspektywy?

 

Próbuję nabrać zupę na łyżkę i sam tą zupę zjeść. Pierwsza łyżka trafia… na bluzkę, druga łyżka… gdzieś na podłogę, ale zaraz! Trzecia łyżka trafiła prosto do buzi! Jestem z siebie taki dumny. Mama będzie ze mnie dumna! Nie, zrobiłem coś źle. Mama znowu krzyczy i jest zła bo bluzka była droga.

Wszyscy umieją wiązać buty, ja też chcę się nauczyć! Jedno ucho, drugie ucho… zaraz, jak to było. Jeszcze trochę, jeszcze tylko raz i uda mi się te buty zawiązać! No nie, znowu zrobiłem coś źle. Mama jest zła, bo jestem powolny. Pewnie źle wiązałem buty.

Ale smaczny ten sok pomarańczowy. Pójdę poczęstować nim moje misie. Tak mamo, uważam, jestem już duży i zaraz ci pokażę, że potrafię nosić szklankę. Dam tylko łyka misiom i odkładam ją na miejsce… o nie! Szklanka upadła. Nie będzie już soku! Misie nie dostaną picia! A mi nadal chce się pić! Nie wiem co robić! Mamo pomóż! Mama znowu jest zła i każe mi iść do pokoju. Ale ja przecież nie chciałem.

 

Czy to znaczy, że mamy teraz na wszystko pozwalać? Absolutnie nie. Mądrość rodzica, moja i twoja, polega na umiejętnym dostosowywaniu reakcji do zaistniałej sytuacji. Nasz krzyk nie przyniesie żadnego efektu. Osobiście to przetestowałam i wierz mi, że w takich sytuacjach, kiedy dziecko zrobiło coś niechcący, najlepiej jest malucha przytulić najmocniej jak potrafisz. To pomaga rozładować stres u dziecka, a następnie spokojnie mu wyjaśnij co się stało i jak tego w przyszłości uniknąć.

Dzieci mają w sobie jakie nieodpartą chęć bycia samodzielnymi. I to jest piękna cecha, którą należy w nich pielęgnować. Często jednak spieszymy się, nie chcemy mieć bałaganu i ganimy dziecko za coś, co w efekcie jest kolejnym etapem rozwoju małego człowieka. Zresztą pomyśl sobie, jakie to może być uczucie, kiedy robisz coś nowego, fajnego i strasznie się tym ekscytujesz, a ktoś przychodzi i mówi: „Po co to robisz fajtłapo? Przestań się bawić”. I wtedy, cały twój entuzjazm opada i następnym razem od razu dasz sobie spokój i nie będziesz próbować. Tak też jest z dziećmi, często podcinamy im skrzydła i odbieramy pewność siebie i zaradność zupełnie nieświadomie, bo przez głupie i (w naszych oczach) nic nie znaczące teksty.

Dlatego BĄDŹ ŚWIADOMYM RODZICEM! NIE PODCINAJ SWOJEMU DZIECKU SKRZYDEŁ!

 

Na deser mam dla was film – kampanie społeczną dotycząca przemocy emocjonalnej. Obejrzyj go i koniecznie napisz mi co o nim myślisz.

 

 

p.s. Jeśli chcecie rozwiązać test na koniec, to uprzedzam, że na koniec trzeba się zarejestrować. Jeśli nie chcecie tego robić, nie traćcie czasu na test.