7 kroków do bycia dobrą żoną

Zastanawiasz się czy jesteś dobrą żoną? Ale właściwie… co to znaczy być DOBRĄ żoną? Zdradzę Ci, że receptę na to jak zostać idealną strażniczką ogniska domowego znały już nasze babcie! 

Już pół wieku temu, bo w 1955 roku powstał „Poradnik dobrej żony”. To w nim panie mogły znaleźć receptę na bycie tą idealną i wymarzoną dla swojego małżonka. Porady były bardzo konkretne i szczegółowe, a kiedy je zobaczycie zapewniam, że będziecie przekonane co do ich skuteczności. Podejrzewam, że jeśli jakakolwiek pani zdołała się do poniższych zasad dobrej żony zastosować, na bank uszczęśliwiła tym swoją druga połowę.

Chciałabym się przekonać jak w praktyce wyglądało przestrzeganie poradnika dobrej żony, ciekawe czy choć jedna z pań przeistoczyła się w idealną panią domu. Za to, w dzisiejszych realiach wypełnienie chociaż jednego punktu z poradnika dla żon wydaje się niemożliwe. Dlaczego? Zaraz się przekonacie.

Przedstawiam 7 dobrych rad pt.:”Jak zostać dobrą żoną?” w zderzeniu z brutalną rzeczywistością.

 

1. „Przygotuj obiad. Zaplanuj go wcześniej, nawet poprzedniego wieczora, tak by pyszna potrawa czekała na jego przyjście. W ten sposób dajesz mu znać, że myślałaś o nim i przejmujesz się jego potrzebami. Mężczyzna jest głodny, kiedy wraca do domu i perspektywa dobrego posiłku (zwłaszcza jego ulubionego dania) to część niezbędnego ciepłego powitania.”

A jak jest naprawdę?

Są trzy opcje: dzwonisz, żeby wziął pizzę wracając z pracy lub wraca do domu i jak nic wypada, że dzisiaj jego kolej gotowania obiadu, albo odgrzewasz to co było na obiad wczoraj. Czasem zdarza się, że ugotujesz obiad…no dobra, nie bądźmy takie surowe, często się to zdarza. Ale spójrzmy prawdzie w oczy, w dzisiejszych czasach są korki, a korki są wrogiem ciepłego posiłku, dlatego bezpieczniej, żeby mąż po powrocie odgrzał sobie go sam.

 

2. Przygotuj się. Odpocznij 15 minut, byś była odświeżona na jego przyjście. Popraw makijaż, zawiąż wstążkę na włosach i wyglądaj promiennie. Pamiętaj, że on właśnie wraca z pracy, gdzie napatrzył się na zmęczonych ludzi.

A jak jest naprawdę?

Masz dzieci? Aha, czyli już się pośmiałaś z „odpocznij 15 minut”? To teraz wróćmy do rzeczywistości. Jeśli on współpracowników uważa, za ludzi, którzy wyglądają na zmęczonych, to jeszcze nie widział jak potrafisz wyglądać bez makijażu, po nieprzespanej nocy i całym dniu z dwójką dzieci, których poziom aktywności podobny jest do zachowania diabła tasmańskiego na amfetaminie.

 

3. Bądź trochę bardziej radosna i trochę bardziej interesująca dla niego. Coś musi rozświetlić jego nudny dzień – to twój obowiązek.

A jak jest naprawdę?

Ja mu zaraz rozświetlę! Po całym dniu z dziećmi marzę o bezludnej wyspie, a mojemu mężowi jeśli się nudzi to zapraszam czym prędzej do domu, już mu dzieci zorganizują interesujące zajęcia.

 

4. Posprzątaj. Przed jego przyjściem ogarnij wzrokiem główną część mieszkania. Pozbieraj podręczniki, zabawki, papiery itp. i odkurz stoły.

A jak jest naprawdę?

Wspominałam o diabłach tasmańskich? Patrz punkt 2.

 

5. W czasie zimnych miesięcy powinnaś rozpalić ogień w kominku, by on mógł się zrelaksować. Twój mąż poczuje, że jest w raju, w świątyni odpoczynku i porządku, co tobie również polepszy samopoczucie. Przecież dbanie o jego komfort przyniesie ci ogromną satysfakcję.

A jak jest naprawdę?

Kominek? Heloł! Masz małe dzieci, więc jeśli nie chcesz zakończyć tego dnia na izbie przyjęć poczekaj z kominkiem do wieczora. No i na co komu świątynia odpoczynku i porządku? Nie lepiej poczuć się jak w krainie piratów, którzy szukają zaginionego skarbu? Pół godziny szukania pilota to jest przygoda!

 

6. Przygotuj dzieci. Przeznacz kilka minut, by umyć im ręce i buzie (jeśli są małe), uczesać włosy i, jeśli to konieczne, przebrać je. To małe skarby i on chce zobaczyć je w tej roli. Na czas jego przyjścia wyeliminuj hałas zmywarki, suszarki i odkurzacza. Zachęć dzieci, by były cicho.

A jak jest naprawdę?

Po otwarciu drzwi do domu mąż może poczuć ten sam dreszczyk emocji, który towarzyszy każdemu, kto kiedykolwiek słyszał dźwięk młota pneumatycznego. A kiedy już skończysz miksować tą zupę krem na obiad, przybiegają dzieci i zaczyna się pokaz umiejętności nabytych w ciągu całego dnia. I co tam, że wczoraj były one takie same i jutro pewnie też takie same będą. Męża boli głowa po pracy? Najlepiej zadziałać klinem!

 

7. Uciesz się, że go widzisz. Powitaj go ciepłym uśmiechem i okaż szczerość w twoim pragnieniu ucieszenia go.

A jak jest naprawdę?

Wszyscy wiemy, że przecież szalenie się cieszysz, że twój mąż wrócił. Co więcej, bardzo chcesz go ucieszyć i zapewnić mu nieprzerwany kontakt z dziećmi aż do wieczora.

 

Nie wiem jak wy, ale mi bardzo daleko do bycia dobrą żoną. Shame on me! Postanawiam się poprawić i od juta będzie dom na błysk, ciepły obiad i uczesane, ubrane na galowo dzieci. O tak! Szykuj się M. na wielki szok!

  • Pracuję nad punktem 3. BARDZIEJ RADOSNA ! Czasami widzę się przypadkiem w lusterku, widzę tą poważną zamyśloną minę i przerażam się… ale widoki serwuję swoim najbliższym 😛

    • Aga

      Mam tak samo! 🙂

  • Anna Horbunow

    O rany! 😀 Według tych punktów jestem idealna żoną XD haha. Co prawda czasem nie zdążę się ogarnąć przed powrotem przedmęża ale cała reszta jest na tiptop, hihi 😀

    • Aga

      Wow! To zazdroszczę 😉